Ari krzątała się po pokoju, zbierając ubrania i układając je starannie w walizce. Genevieve siedziała na łóżku, kurczowo ściskając swoją pluszową pandę małą i przyglądając się matce z zaciekawieniem. Ari przerwała na chwilę, by poczochrać włosy córki, uśmiechając się ciepło. — O czym myślisz, skarbie?
Genevieve przechyliła głowę, przenosząc wzrok na walizkę. — Tatuś... idzie pa-pa?
Ari skinęła gło






