Dwa kieliszki shotów i piwo podczas wieczoru z Julianem oraz, ku jej uciesze, ze Sloane wystarczyły, by poczuła wreszcie rozluźnienie.
– Więc niech to dobrze zrozumiem... On nie pocałuje nikogo, ale pieprzy dziewczyny tak... niezobowiązująco? Jakby to nie było nic wielkiego? – upewniała się Sloane po raz piąty.
Ari przytaknęła, biorąc łyk drugiego piwa. – Dokładnie tak. Niby pocałowaliśmy się dwa






