– Callum! Mój drogi synu. Wspaniale cię widzieć. Wyglądasz dobrze! – Thaddeus Rhodes przywitał Calluma uściskiem, odsuwając się od swojej skromnej ciężarówki zaparkowanej niedaleko krawężnika strefy odbioru pasażerów na lotnisku.
Callum zignorował lekki dyskomfort płynący z przytulania ojca Ari, zamiast tego posyłając mu lekki uśmiech. – Ty też wyglądasz dobrze. Dziękuję, że po mnie wyjechałeś, Th






