**Dwa lata później**
*Kravos*
— Gdzie on jest? — warczę, klęcząc na czworaka i ściągając obrus na bok. Jeśli Valerie dowie się, że znowu zniknął, będę miał przerąbane. Nie znajduję tam nic poza niewielkim śladem z okruchów ciastek. Uśmiecham się pod nosem i spoglądam w prawo. Spod mopa kręconych, brązowych włosów gapią się na mnie zielone oczy, a twarzyczka promienieje ekscytacją.
— Twój brat myśl






