Wkładam na siebie wciąż wilgotne ubranie, posyłając zirytowane spojrzenie w stronę Raine. Nie ma mowy, żeby jej ciuchy były choć blisko suchości, skoro moje są wciąż tak mokre. Nic nie mówię. Muszę uważać na słowa teraz, gdy podsłuchała moją rozmowę z Bronnem. Nie żeby było tam coś, czego nie powiedziałbym jej w twarz. No, może nie powiedziałbym jej wszystkiego w twarz, ale fakt pozostaje faktem –






