— Wygnany czy nie, nie ufam ci — mówię mu prosto w twarz. Przytakuje ze zrozumieniem, spoglądając na Raine, która unosi brew i uśmiecha się półgębkiem. Co, mają już jakieś wspólne żarty?
— Mówiłam ci — rzuca cicho, co sprawia, że przesuwam językiem po zębach, starając się ze wszystkich sił na nich nie warknąć.
— Skąd się tu wziąłeś? — pyta Dante, brzmiąc na równie zirytowanego co ja. Lekka fala ro






