*Kravos*
– Rozmawiałeś z Betą Reidem? – pyta Vance, trzymając w ramionach prochy Rowany, podczas gdy ja niosę śpiącą już Valerie. Moje mięśnie są napięte, instynkt wyje, gdy próbuję połączyć się z bratem, ale nie otrzymuję żadnej odpowiedzi przez więź mentalną.
– Możemy być za daleko – sugeruję. Vance kiwa głową, jakby to była realna możliwość, ale myślę, że obaj wiemy, iż dzieje się coś straszneg






