Jęknąłem, wdrapując się na miękkie łóżko i opadając obok śpiącej Valerie. Moje zmęczone mięśnie drżały i mrowiły, od włosów na głowie aż po czubki palców u stóp. Nieważne, że uciąłem sobie drzemkę albo że mój brat odmówił spotkania ze mną. Liczyło się to, że moje ciało było w końcu gotowe się wyłączyć, a ta myśl nigdy nie wydawała się tak nęcąca.
Valerie poruszyła się, obracając na plecy; jej oczy






