Elena
Kiedy wróciliśmy do domu, nie byłam już panną Volkov. Dziwnie było słyszeć, jak Rocco nazywa mnie panią Moretti, ale musiałam się do tego przyzwyczaić. Dante zachowywał się tak, jakby od naszego powrotu z Sycylii nic się nie zmieniło – wrócił do swojego dawnego ja, wiecznie zapracowany i nigdy nieobecny w posiadłości.
Ja również wróciłam do swojej rutyny. Ilekroć docierałam do szpitala, zdej






