Elena
Kiedy oboje powoli opadaliśmy z wyżyn naszego podniecenia, uświadomiliśmy sobie, co się wydarzyło. Nie mogłam oderwać wzroku od Dantego, a on mnie nie odpychał. Usłyszałam go bardzo wyraźnie, on nie próbował temu zaprzeczać, ani się wypierać, więc wiedziałam, że się nie przesłyszałam.
Gdy zrobił kilka kroków do tyłu, zostałam siedząc na wyspie kuchennej, sięgając po koszulkę, by zakryć swoje






