Elena
Dante i ja siedzieliśmy w samochodzie, w pobliżu jego magazynu.
Po tym, co wydarzyło się wcześniej, nie marnował czasu i natychmiast pojechał za swoimi ludźmi. Ruszyli drogą prosto do magazynu, gdzie zamierzali „go” przesłuchać, zanim zadecydują, co z nim zrobić.
Prawdę mówiąc, nie chciałam wiedzieć, co mają zamiar z nim zrobić, ale wiedziałam, że będzie to wiązało się z torturami i bólem. J






