Magnus odmówił jazdy Beulą na wesele. Stwierdził, że żaden szanujący się wilk nigdy nie pokazałby się w takim samochodzie, a gdybyśmy nim pojechali, najpewniej wylądowalibyśmy gdzieś na poboczu z zepsutym silnikiem. Uważałam, że zbyt pochopnie ją ocenia. Beula służyła mi dobrze. Zawsze mogłam na niej polegać. Ponieważ jednak odmówił, siedzieliśmy teraz w jego samochodzie, z nim za kierownicą. Miną






