– Hmm... czyżby? – zapytał z podziwem Damien.
– Tak... cześć... – mruknęłam.
– Pójdę z tobą – powiedział Damien, ruszając tuż za mną.
Wkrótce poczułam ciepło jego dłoni na moim łokciu, gdy delikatnie przytrzymał moje ramię. Odruchowo odwróciłam się, by ze zdziwieniem spojrzeć na jego twarz.
– Czy nie mówiłeś, że powinieneś do niej wrócić? – zapytałam.
– Zmieniłem zdanie... – odparł swobodnie.
Ot t






