Siedziałam na desce sedesowej, bawiąc się moim telefonem komórkowym. Co ja tutaj, do diabła, robię?
Odpowiedź była prosta: ukrywałam się przed światem zewnętrznym i jego złożonościami.
Kiedy ta impreza się skończy, żebyśmy mogli wyjść i wrócić do domu?
Na szczęście w toalecie nie było nikogo więcej, więc mogłam nacieszyć się krótką, spokojną przerwą na zebranie myśli. W mojej klatce piersiowej zro






