Miałam już tak dość udawania kogoś, kim nie byłam.
– Przepraszam. Muszę... pomóc teraz przyjaciółce. Ma jakieś kłopoty... więc tak... Bardzo mi przykro z tego powodu, ale muszę już iść. Życzę smacznej kolacji – wybełkotałam pierwszą wymówkę, jaka przyszła mi do głowy.
Wymówka, by zaszyć się w pokoju, nie była wystarczająco dobra. Potrzebowałam takiej, która pozwoliłaby mi całkowicie wyrwać się z t






