Zazwyczaj te dwa gołąbki były zawsze razem, jakby zrosły się ze sobą bokami.
– Poszedł zagrać w golfa ze znajomymi. Wymknął się trochę wcześniej – odparła mama.
– Powinnaś nauczyć się grać. Wtedy może też mogłabyś z nim chodzić – zasugerowałam.
– Nie brzmi to najgorzej. Zastanawiam się tylko, czy moje plecy by to zniosły – odpowiedziała mama ze śmiechem.
– Chyba nigdy się nie dowiesz, dopóki nie s






