– Śpi w swoim pokoju – odparł Damien, siadając swobodnie na moim łóżku.
Pokój był dość ciemny, więc odwróciłam się, by włączyć jedną z lampek nocnych. Zapewniło to wystarczająco dużo ciepłego światła, abym mogła dostrzec twarz Damiena. Wydawał się zrelaksowany i niewzruszony. Byłam całkiem zaskoczona, że nie wyglądał na zdenerwowanego czy wściekłego z powodu faktu, iż po raz kolejny zostawiłam go






