Kiedy ostatnio było między nami tak niezręcznie, gdy byliśmy sami?
Co mam mu teraz powiedzieć?
Gdy tak myślałam, co powinnam mu powiedzieć, Hayden podszedł do łóżka i na nim usiadł. Wyglądał na bardziej zmęczonego psychicznie niż fizycznie i zastanawiałam się, co zaprzątało jego strapiony umysł. Patrzyłam, jak bierze kilka głębokich oddechów, wahając się, co zrobić.
– Chodź tu – odezwał się nagle






