– Wszystko w porządku. Nie ma powodu do zmartwień – powiedziała, starając się ze wszystkich sił brzmieć przekonująco.
– Naprawdę? – zapytała sceptycznie.
– Naprawdę. Po prostu mieszkamy razem w tym samym apartamencie, ale mamy osobne sypialnie i szczerze mówiąc, oboje nie jesteśmy sobą zainteresowani… w ten sposób. Sama widziałaś w kościele, że Hayden ma już kobietę, w której jest zakochany… – ozn






