– Liso... – powiedziała, a jej głos brzmiał tak słabo.
Byłam tak przerażona, że zaczęłam płakać, a łzy swobodnie płynęły mi po policzkach. Moja babcia również miała łzy w oczach i wiedziałam, że prawdopodobnie zdawała sobie sprawę, iż nie zostało jej wiele czasu.
– Babciu... ja... – zaczęłam mówić pomiędzy szlochami.
Jednak moja babcia tylko pokręciła głową, jakby nie chciała, żebym cokolwiek mó






