Kilka dni po zakończeniu pogrzebu gładko posuwałam się do przodu w procesie układania sobie życia na nowo. Minął prawie tydzień, ale wciąż nie podjęłam decyzji, co zrobić ze swoim życiem w związku z mafią. Była to bardzo trudna decyzja i bez względu na to, jak intensywnie o niej myślałam, odpowiedź nie przychodziła mi natychmiast. Być może miałam już odpowiedź w głowie, ale po prostu zbyt się bała






