Po powrocie na wystawę, zobaczyłam tę samą pracownicę, co poprzednio, która wyglądała tak, jakby na mnie czekała. Gdy tylko mnie zauważyła, podeszła do mnie z ekscytacją, a ja zastanawiałam się, czego chciała.
– Jesteś naprawdę rozchwytywaną artystką, a może i tak atrakcyjną dziewczyną – powiedziała przekornie.
– Co masz na myśli? – zapytałam.
– Przed chwilą pojawił się tu kolejny przystojniak






