languageJęzyk

Rozdział 7 Pasek

Autor: Aeliana Thorne 5 kwi 2026

– ...nie rozumiem – powiedziałam, zdezorientowana.

– To naprawdę proste. Za każdym razem, gdy złamiesz którąś z zasad, zabiorę część twojego ciała jako moją – powiedział z uśmiechem Hayden.

– Jako twoją? – zapytałam, nadal zdezorientowana. Jeśli wszystkie części mojego ciała pozostaną nienaruszone, jak on może rościć sobie prawo do tego, że jakaś część jest jego?

– Tak. Część ciała, którą zdecyduję się przejąć, będzie należeć do mnie i zrobię z nią co zechcę, gdziekolwiek i kiedykolwiek zechcę – oświadczył Hayden, uśmiechając się z najwyższą satysfakcją z własnego pomysłu.

Widząc, że nadal wyglądam na dość zdezorientowaną tym obcym konceptem, Hayden zaśmiał się cicho, wciąż obserwując mnie z drugiej strony stołu.

– Wstań... i rozbierz się – rozkazał Hayden, nie spuszczając wzroku z mojej twarzy.

– Słucham? – odpowiedziałam w szoku. Co on właśnie... powiedział?

– Wstań i zdejmij ubranie. Proszę, nie zmuszaj mnie do powtarzania, bo zaraz złamiesz kolejną zasadę, Malisso – ostrzegł surowo Hayden.

– Ja... Dlaczego to robisz? – zapytałam z zapartym tchem. Nie byłam pewna, czy to sobie wyobraziłam, ale jego niebieskie oczy wydawały się o kilka odcieni ciemniejsze, gdy wpatrywał się we mnie jak zwierzę przyglądające się swojej ofierze.

– Jeśli nie będę mógł zobaczyć twojego ciała, to jak mam wybrać, do której części chciałbym rościć sobie prawo najpierw? – zapytał Hayden, udając niewiniątko i wzruszając ramionami.

Nienawidziłam tego, w jaki sposób mówił, jakby na pewno miał być drugi raz... albo trzeci.

Moje ciało zamarło w bezruchu, gdy się wahałam. Jak mogę tak po prostu rozebrać się przed nim i to tu, na środku jadalni? To jest ponad wszelkie szaleństwo... ale co mogę zrobić.

– Masz dziesięć sekund, żeby wstać i zacząć się rozbierać. Jeśli tego nie zrobisz, wezwę kilku ludzi, żeby pomogli ci to załatwić – powiedział pozbawionym emocji głosem Hayden.

– Nie... – wyszeptałam.

– Dziesięć... dziewięć... osiem... – Hayden zaczął odliczać od dziesięciu.

– Hayden! To szaleństwo... – zaprotestowałam.

– Siedem... sześć... pięć... cztery... trzy... dwa... jeden... panowie! – Hayden kontynuował odliczanie.

Spojrzałam mu w oczy i widziałam, że mówi o tym śmiertelnie poważnie.

– Nie! Ja... to zrobię – wykrzyknęłam rozpaczliwie.

Wystarczająco złe było to, że musiałam się rozebrać przed Haydenem. Nie potrzebowałam, żeby jego ludzie też widzieli mnie nagą.

Na dźwięk głosu Haydena szczekającego do małego urządzenia komunikacyjnego przy kołnierzu, kilku ubranych całkowicie na czarno mężczyzn szybko wpadło do penthouse'u. Patrzyłam na nich, szeroko otwierając oczy, a moje usta otworzyły się w szoku.

Hayden mówił poważnie. Naprawdę wezwał swoich ludzi, by mnie rozebrali...

– Już nie trzeba. Po prostu wyjdźcie... – powiedział Hayden odprawiając swoich ludzi, podczas gdy jego oczy wciąż były przyklejone do mnie.

Hayden pochylił się jeszcze bardziej przez stół i zajrzał mi w twarz z urzekającym uśmiechem. W innych okolicznościach pomyślałabym, że uśmiech na jego twarzy był nieziemsko zniewalający, ale w tej sytuacji trudno było mi go podziwiać.

– Na co czekasz? Wstań... i rozbierz się, Malisso – rozkazał Hayden, uśmiechając się do mnie.

Nie mogę uwierzyć, że to robię. Wstałam sztywno i czułam na sobie jego głodne spojrzenie, jakby mógł spalić ubranie prosto z mojego ciała. Zamknęłam mocno oczy, próbując się uspokoić. Nie jestem dziewicą... i mężczyźni widzieli mnie już nagą. Okej... nie aż tak wielu, ale jednak... więc nie jest to aż tak wielka sprawa.

Kiedy ponownie otworzyłam oczy, byłam zdeterminowana. Bez względu na to, co mi zrobi lub przez co każe mi przejść, przetrwam te 30 dni i wrócę z moją babcią do naszego normalnego życia. Muszę to przetrwać!

Nie pozwolę mu się złamać...

Powoli uniosłam dłonie do pierwszego guzika mojej koszuli. Zdałam sobie sprawę, że moje ręce lekko drżą, ale po kilku głębokich oddechach udało mi się całkowicie opanować drżenie. Czułam na sobie jego wzrok, obserwował każdy mój ruch, a ja patrzyłam w jego piękne, błękitne oczy, podczas gdy moje palce poruszały się, by rozpiąć pierwszy guzik.

Gdy pierwszy guzik został rozpięty, przeszłam do drugiego. Potem trzeci... czwarty... aż wszystkie guziki zostały rozpięte. Powoli, ale pewnymi dłońmi rozchyliłam materiał koszuli okrywającej górną część mojego ciała na boki, odsłaniając przed jego wzrokiem mój jasnoróżowy, koronkowy stanik i górną połowę ciała.

Zobaczyłam, jak kąciki jego ust unoszą się do góry, gdy czerpał przyjemność z mojego widocznego dyskomfortu i zawstydzenia rozbieraniem się przed nim. Jednak nie powiedział ani słowa, wciąż obserwując mnie w milczeniu. W pokoju panowała taka cisza, że słyszałam tylko własny oddech, głośne bicie mojego serca i tykanie zegara.

Przesunęłam dłonie w dół i rozpięłam guzik dżinsów, po czym rozpięłam zamek. Zsunęłam dżinsy z bioder i nóg, a potem zdjęłam je jednym szybkim ruchem. Stałam teraz tylko w staniku i pasujących do niego majtkach, czując nieco chłodne powietrze na nagiej skórze.

Teraz zaczyna się prawdziwe wyzwanie...

– Nie zacznij się teraz wahać, skoro zaszłaś już tak daleko... – drażnił się Hayden.

Nienawidziłam go do szpiku kości... i każdej jego cząstki.

Spojrzałam na niego gniewnie, po czym szybko odpięłam stanik i zerwałam go z ciała. Stałam z nagą, falującą klatką piersiową, rzucając stanik na podłogę. Górna część mojego ciała była teraz całkowicie naga, a moje piersi w pełni wystawione na jego chciwe spojrzenie.

Czułam jego wzrok na moim kobiecym ciele, gdy otwarcie wpatrywał się w moje piersi. Wsunęłam kciuki za pasek bielizny, myśląc, że lepiej będzie mieć to wszystko za sobą tak szybko, jak to możliwe. Po zaczerpnięciu jednego, głębokiego, uspokajającego oddechu ściągnęłam majtki, zsuwając je po nogach aż do kostek, po czym z nich wyszłam i odkopnęłam na bok.

Stałam teraz całkowicie naga przed Haydenem.

Czułam, jak jego spojrzenie parzy moją rozgrzaną skórę, gdy jego oczy wędrowały po moim nagim ciele od stóp do głów, i z powrotem.

--Ciąg dalszy nastąpi...

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 7: Rozdział 7 Pasek - Jego 30-dniowy kontrakt: Zdobyty przez szefa mafii | StoriesNook