Zaczęłam go odwzajemniać, jakby to była najnaturalniejsza rzecz na świecie, a jego dłonie rozpoczęły powolną wędrówkę po krągłościach mojego ciała. Mój umysł walczył, próbując pogodzić przyjemność płynącą z namiętnego pocałunku Haydena z własnymi myślami. Zastanawiałam się, co miał na myśli, mówiąc, że o mnie myślał. O czym myślał Hayden, czy to była tylko figura retoryczna?
– O czym myślisz? – za






