– Nie celowo – mówię, robiąc krok w tył.
Unosi brew i rusza do przodu. – Ile słyszałaś?
– Niewiele – kłamię.
– Uwierzyłbym ci, gdybym nie wiedział, jak dobra jesteś w kłamaniu – warczy.
Mrużę oczy. – To niesprawiedliwe. Znasz powody, dla których okłamałam cię za pierwszym razem. Dlaczego miałbyś to teraz wykorzystywać przeciwko mnie?
– Ponieważ w ten czy inny sposób wszystko, co robisz, zawsze ma






