POV Rykera
Dotarliśmy do domu w błyskawicznym tempie. Wyskoczyłem z samochodu, a Lukas ruszył tuż za mną. Zamiast wejść do środka, niemal pobiegłem do lochów, gdzie mój ojciec musiał trzymać reportera w niewoli. Bardziej niż on sam, interesowało mnie wydobycie informacji o tym, kim była ta niezidentyfikowana kobieta, która wyciekła mu nagranie i zdjęcia.
W lochu roiło się od naszych wojowników. Zr






