POV Harper
W swoim pokoju pakowałam się do wyjazdu do watahy Redwood Crest razem z Brodym. On siedział przy oknie, obserwując mnie z uśmiechem na ustach i gryząc jabłko.
„Co takiego?” – zapytałam, czując, jak na policzki wypełza mi rumieniec. „Przestań się tak na mnie gapić”.
Chrząknął rozbawiony, odłożył jabłko na bok i podszedł do mnie. Gdy stanął tuż przede mną, opadł na jedno kolano. Wyjął mał






