Punkt widzenia Harper
Gdy Nadia zginęła, pole bitwy ucichło, a chaos zaczął opadać wraz z pokonaniem ostatnich wrogów. Cały zbuntowany sabat został wyeliminowany przez Rowenę i jej wiedźmy.
Opadłam na kolana, czując, jak ciężar wszystkich przeżyć zwala mnie z nóg. Brody w ułamku sekundy znalazł się przy mnie i przygarnął mnie do piersi.
– To już koniec – szepnął, a w jego głosie pobrzmiewała ulga.






