Pokój za jego plecami natychmiast pogrążył się w upiornej ciszy – jakby ktoś wyssał z niego całe powietrze. Wszyscy obecni w salonie wymienili zszokowane spojrzenia. Althea zmarszczyła brwi, zdezorientowana. Wzrok Davena wyostrzył się na niespodziewanym gościu. Kilku krewnych zaczęło szeptać pod nosem.
Selena kontynuowała, a jej głos drżał na tyle mocno, by wzbudzić litość. – Nie przyszłam tu, żeb






