Harper
Kiedy o dziesiątej rano prywatny odrzutowiec wylądował w San Francisco, nadal byłam ignorowana.
Spędziłam nawet całą noc na tym ogromnym łóżku w samolocie, zupełnie sama.
Szłam tuż za Maddoxem, kiedy wysiedliśmy z odrzutowca, a on już rozmawiał przez telefon, na bieżąco sprawdzając swoje nadchodzące spotkania na ten dzień.
Nie dość, że jego rozmowa ciągnęła się w nieskończoność w trakcie ja






