Harper
Zanim zdążyłam się powstrzymać, wnętrze mojej dłoni z hukiem wylądowało na policzku Tiffany. Byłam gotowa przyjąć wszystko, czym we mnie rzuci, poza mieszaniem w to mojej siostry.
– Nigdy więcej nie mów o Annie! – ostrzegłam ją, a mój głos był cichy, lecz ostry.
Grayson wystąpił naprzód, podnosząc na mnie głos. – Jak śmiesz podnosić rękę na moją żonę?
Spojrzał na mnie, jakbym była najbardzi






