Harper
Zbudziło mnie delikatne poklepywanie po ramieniu, a kiedy otworzyłam oczy, lekko wzdrygnęłam. Mój wzrok szybko się wyostrzył i spoglądałam w górę, na wspaniałą twarz Maddoxa.
Zasnęłam na jego ramieniu.
– Jesteśmy na miejscu – powiedział z tak ogromną dawką energii, poprawiając mi włosy.
Jęknęłam, siadając prosto, po czym wyjrzałam przez okno i zorientowałam się, że jest już ciemno.
– Która






