Auren POV
Musiałam być bardzo dokładna w moich badaniach, żeby następnym razem, gdy spotkam Sable, wiedzieć, o czym mówi. Nienawidziłam tego, jak Julie i Sable szydziły ze mnie z powodu braku naznaczenia przez Alfę Luciena.
– Luno Auren? – Głos Vivi wyrwał mnie z zamyślenia. – Podać ci śniadanie?
Biorąc głęboki oddech, powiedziałam:
– Czy możesz przynieść je do mojego pokoju?
– Oczywiście – odpowi






