Punkt widzenia Tamary
Gdy tłum wciąż wiwatował na naszą cześć, nie mogłam powstrzymać fali ulgi i dumy. Mimo prób sabotażu ze strony Sarah, wygrałyśmy, a ja poprowadziłam nas do zwycięstwa. Byłam z siebie dumna, ale Matt był jeszcze bardziej. Paradował ze mną na ramionach po całym boisku, bijąc się w pierś jak Tarzan. Śmiałam się przez cały czas. Boże, był takim dzieciakiem. Ale czułam jego szczer






