Perspektywa Auren
Julie i reszta jej przyjaciółek wybuchnęły śmiechem. – Już się boisz, Luno? – zakpiła Julie, cofając się. – Nie martw się, Sable nie będzie z tobą walczyć. Wszyscy wiemy, jak słaba jesteś. – Jej przyjaciółki śmiały się jeszcze głośniej.
Otaczający mnie strażnicy podeszli bliżej, by mnie chronić, zaciskając pięści. Ale powstrzymałam ich. To była moja walka. – Przyjmuję wyzwanie –






