Perspektywa Auren
Oczy Luciena płonęły autorytetem. Jego obecność była niczym siła wypełniająca każdy kąt pokoju, budząca szacunek i strach. Nikt się nie odezwał, dopóki on tego nie zrobił.
Przełknęłam ślinę, gdy splótł swoje palce z moimi; byłam aż nazbyt świadoma ludzi, którzy to widzieli. Ciężar tak wielu spojrzeń sprawiał, że skóra mnie mrowiła. Ale bardziej niż to, dreszcze wywoływał jego dot






