POV Auren
Biegłam przez ten sam cieristy las pod oświetlonym księżycem niebem. Cienie wysokich drzew pociemniały, pełznąc w moją stronę. Słyszałam wycie dobiegające z głębi lasu. Przerażona, parłam naprzód mimo wyczerpania, tylko po to, by upaść na ziemię pełną cierni. Wokół mnie narastała presja i czułam się, jakby ścigały mnie ogary, ale poza cieniami niczego nie widziałam.
Ogarnęła mnie despera






