POV Luciena
Ciało Auren zwiotczało w moich ramionach. W jednej sekundzie patrzyła na mnie tymi wielkimi, złotymi oczami – pełnymi strachu, pełnymi życia. W następnej osunęła się, a jej ciężar naparł na moją pierś.
Przeszył mnie ostry, zimny lęk. Był jak ostrze wbijające się prosto w duszę. Oddech uwiązł mi w gardle, serce waliło o żebra, jakby chciało z nich wyskoczyć, i po raz pierwszy od lat poc






