Perspektywa Matta
— To skandaliczne! — ryknął Ojciec. — Jak śmią nie okazywać szacunku Magnusowi?
Mama płakała rzewnie. — Co mam robić, Teddy? — zapytała.
Mój ojciec zebrał ją w ramiona i pocałował w skroń. — Nie martw się, Shehlo — powiedział do niej kojącym głosem. — Jadę tam dziś w nocy.
— Boję się — zaszlochała.
Nie potrafiłem sobie wyobrazić jej żalu. Nie dość, że jej brat nie żył, to jeszcze






