Punkt widzenia Auren
Próbowałam podnieść skrzynkę, ale nagle znikąd w ciągu trzech sekund pojawił się Lucien. Wydał z siebie warknięcie i zabrał ode mnie skrzynkę.
— Mówiłem ci, żebyś tego nie podnosiła!
Westchnęłam. — W takim razie proszę postawić to tam, Alfo Lucienie — zażartowałam.
Zaniósł skrzynkę we wskazane przeze mnie miejsce.
Był po prostu tak opiekuńczy, że miałam ochotę go walnąć. Jeśli






