Perspektywa Auren
– Co masz na myśli? – Lucien niemal warknął.
Magnus gwałtownie odwrócił głowę w moją stronę, a potem z powrotem na niego. – Alfo Lucienie, nie powinieneś był tak okropnie traktować Luny Auren. O-ona spodziewa się twojego szczenięcia. A po tym, co zrobiłeś, uważam, że zasługuje na coś lepszego. Gdybym to był ja…
– Co ty, kurwa, wygadujesz? – warknął Lucien. Był o krok od rzucenia






