Perspektywa Auren
Dech uwiązł mi w piersi, gdy świat zachwiał się pod moimi stopami.
Morderstwo?
To słowo uderzyło we mnie, odbierając mi powietrze. Puls dudnił mi w uszach, gdy badałam twarze wilków z Wielkiej Rady. – Co wy mówicie? – powiedziałam zachrypniętym głosem. – Nie zabiłam Sable. To ona mnie zaatakowała. – Ale na ich twarzach malowała się ponura pewność. Wyglądało na to, że już zdecydow






