Perspektywa Luciena
Tarian patrzył na mnie zszokowany. – Co ty wygadujesz, Alfo Lucienie? – powiedział, wyraźnie z minuty na minutę wpadając w coraz większy gniew.
Przełknąłem ślinę. – Ta klątwa… – Nie mogłem mówić przez ściśnięte gardło. Więc przełknąłem ponownie. – Ta klątwa… jeśli zabierze Auren, nie sądzę, bym był w stanie bez niej żyć.
– Zamknij się! – warknął, zaciskając pięści. – Nie możesz






