POV Auren
Minął dzień pełen aktywności w domu. Nie tylko bawiłam się ze szczeniakami, ucząc się nowych taktyk, ale spędziłam też czas w kuchni z Vivi i Tomem, przygotowując przysmaki dla Luciena.
Ale tego dnia, odkąd wrócił, był niespokojny. Był środek nocy. Leżał obok mnie, jego ramiona ciasno mnie oplatały. – Auren… – jęknął. Pocałował mnie w ramię.
Wyczułam jego rozdrażnienie i wtuliłam twarz w






