Perspektywa Auren
Cieniste wilki wirowały wokół nas w wirze ciemności. Zaskomlałam, zamykając oczy i wciskając twarz w pierś Luciena. Chłód pełzał po mojej skórze, gdy przemykały wokół nas. Oddech uwiązł mi w gardle, a instynkt krzyczał, bym uciekała, przemieniła się, walczyła, zrobiła cokolwiek. Ale moje ciało odmawiało posłuszeństwa.
Krążyły wokół mojego brzucha w upiornej ciszy. Serce waliło mi






