Punkt widzenia Theo (kontynuacja)
Spojrzałem na Adama, który miał teraz na twarzy bolesny wyraz. Nasze spojrzenia się skrzyżowały, a on natychmiast odwrócił wzrok. Wiedział, o co chcę zapytać, ale ja nie wiedziałem, jak do niego podejść. To był drażliwy temat.
– Wstrzyknąłem jej środek uspokajający, żeby rozluźnić jej serce, Alfo. Będzie spała przez kilka godzin, ale za parę minut wszystko będzie






