Z perspektywy Theo
"Co masz na myśli mówiąc, że chcesz ją zabrać do waszego stada? Jest moją przeznaczoną, Theo. Pójdzie ze mną" - ryknął na mnie wściekle Adam, na co oczywiście odwarknąłem z gniewem. "To przez twoją połówkę moja przeznaczona nie jest ze mną. Wszystko, co robi, robi też ze względu na ciebie, niewdzięczny człowieku" - rzuciłem w złości, sprawiając, że posłał mi mordercze spojrzenie






