Z perspektywy Crystal
„Zrelaksuj się, dziewczyno… sprawiasz, że jestem kłębkiem nerwów. To nie pierwszy raz, kiedy opuszczamy terytorium watahy” – skarciłam Lunę, która niespokojnie krążyła w zakamarkach mojego umysłu.
„Nie potrafię się zrelaksować, Crystal. J… j… ja mam przeczucie, ż… że dzisiejszej nocy wydarzy się coś nieoczekiwanego” – odpowiedziała mi niespokojnym tonem. Byłyśmy w drodze do w






