– To nie tak! Posłuchajcie mnie i pozwólcie mi wyjaśnić! Nie możecie mnie aresztować! – krzyczała zdesperowana Jennifer.
Policjanci wykręcili jej ręce do tyłu i natychmiast zakuli w kajdanki. – Dowiemy się wszystkiego, jak dotrzemy na komisariat.
Wszyscy reporterzy i gapie byli zszokowani tym nagłym zwrotem akcji.
Po słowach policjantów dla każdego stało się jasne, kto kłamał.
Wkrótce na rozczochr






