– Faktycznie to zauważyłeś. – Mężczyzna znieruchomiał. Następnie zdjął stetoskop wiszący na jego szyi i rzucił się na Leona. – Skoro tak, nie ma już potrzeby dłużej udawać. Tak czy inaczej, ponieważ ktoś pragnie twojej śmierci, nie wyjdziesz stąd dzisiaj żywy!
Leon zacisnął zęby z bólu, ledwo unikając ataku mężczyzny, i przetoczył się do tyłu, by zyskać trochę dystansu.
– Kto cię przysłał?!
– Czyż






